Pages

Showing posts with label Welsh food/kuchnia walijska. Show all posts
Showing posts with label Welsh food/kuchnia walijska. Show all posts

Saturday, 6 August 2011

Pie z bekonem, porem i jajkiem


Kolejny eksperyment. Tym razem potrawa z kuchni walijskiej. Pie z bekonem, porem i jajkiem. Por to roslinny symbol Walii i stąd własnie płynie ta kulinarna inspiracja :) Jest to Pie sycący, o wyrazistym bekonowo-porowym smaku. Dla kogos kto lubi zdecydowaną nutę smakową.  Mnie ta kombinacja przypadła do gustu, jednakże następnym razem byłabym bardziej ostrożniejsza z solą bo bekon wędzony sam z siebie już jest słony. Ciasto francuskie tym razem okazało się dosyć niepokorne i wyrosło sobie tu i ówdzie mając daleko gdzieś ładną szczelną "pierzynkę". Być może zawiodła metoda bez robienia "kołnierzyka", tak jak to było w przypadku poprzedniego "pie'a". Tak czy inaczej oto receptura na tego typu zapiekankę:

Składniki:
1 łyżka oliwy z oliwek
200 gr bekonu z odcietym tłuszczem, pokrojony na cienkie paski (ja użylam wędzonego)
250 gr dosyć cienko pokrojonych porów
40 gr mąki (ok 1/3 szklanki)
1/4 łyżeczki startej gałki muszkatołowej
450 ml mleka (niecałe 2 szklanki)
4 jajka
1 porcja gotowego ciasta francuskiego (puff pastry)
pieprz, sól

Nagrzać piekarnik do 200 st. C. Na oliwie na patelni podsmażyć bekon aż do zazłocenia, mieszając do czasu do czasu. Dodać pory i dalej podsmażać przez ok 5 min. na średnim ogniu aż zmiękną. Przemieszać od czasu do czasu. Dodać mąkę i gałkę muszkatołową. Zdjąć na chwilę z ognia, dodawać mleko etapami i zamieszać. Gotować na małym ogniu, mieszając aż sos zacznie gęstnieć. Doprawić solą i pieprzem (jeśli ktoś nie lubi słonych potraw propnuję w ogóle nie solić bo bekon już jest słony sam z siebie). Wyłożyć gotowy sos do płaskiego naczynia ceramicznego i zrobić łyżką 4 dołki, wbić w nie surowe jajka. Zmoczyć mlekiem / wodą brzegi naczynia i nakryć rozwałkowanym ciastem, przyklepać brzegi i odkroic zbędne ciasto nożem dookoła naczynia. Z pozostałego ciasta wyciąć listki bądz jakąs inna dekorację, posmarowac tył mlekiem i ułożyć na wierzchu. Zroić małe nacięcie nożem w cieście aby odparować powietrze w trakcie pieczenia. Piec ok 40 min do wyrośnięcia ciasta i do zazłocenia sie.

Pie podawać z sałatką bądź z gotowanymi warzywami własnego wyboru. Smacznego!

Sunday, 16 January 2011

Piekę sobie - Bara Brith

Pod wpływem ksiązek kulinarnych sprzedawanych w mojej pracy oraz koleżanek, rodowitych Walijek, wzięła mnie ostatnio ochota na wypróbowanie czegoś nowego i najlepiej z lokalnej kuchni i proszę bardzo, oto jest! Walijski chlebek na słodko z rodzynkami. Bara brith. Wymawiany /ˌbarə ˈbrɪθ/  gdzie po walijsku bara to bread czyli chleb, a brith = speckled czyli pstrokaty, jest bardzo popularny w Walii. Można go kupić w sklepach ale jeszcze lepiej - można go samemu szybko i łatwo przyrządzić. 3 rzeczy zadecydowały, że sięgnełam po ten przepis: 
1. Przepis oryginalnie walijski (od Sioned, która podrzuciła mi kopię swojego przepisu, dzięki! :) )
2. Sprządza się go z użyciem wywaru herbacianego :) (kto mnie już zna wie, że ja miłośniczka wszelkich herbat, nie mogę nie spróbować tego przepisu)
3. Łatwo się go przyrządza i nie wymaga zagniatania ciasta. 
Jest też bardzo smaczny i ma oryginalny smak - rodzynkowo-korzenno-melasowo-herbaciany, podawany na zimno, koniecznie z masłem i filiżanką herbaty albo kawy. Brązowy kolor nadaje mu melasa z brązowego cukru trzcinowego oraz wywar herbaciany :)

 


Ja od razu upiekłam dwa chlebki, jeden eksperymentalny z mniejszą ilością wywaru i z dodatkiem cynamonu i gałki muszkatołowej. Oto jak wyglądały po wyjęciu z pieca :)


Polecam!
Podaję przepis na bara brith gdyby ktoś miał ochotę :)

175 gr rodzynek koryntek
175 gr rodzynek sułtanek
225 gr brązowego cukru muscovado (jak ktoś nie ma light muscovado sugar, to może być inny brązowy cukier a w ostateczności i biały też ujdzie :p)
300 ml zaparzonej mocnej herbaty (ja dla pogłebienia aromatu użyłam earl grey'a :) )
275 gr mąki z dodatkiem proszku do pieczenia (u mnie to była self-raising flour)
1 roztrzepane trzepaczką jajko

Odmierzyć owoce i cukier i włożyć do miski. Zalać je wywarem goracej herbaty i zostawić do namoczenia na noc. Następnie nagrzać piec do 150 stopni C (Gas mark 2). Formę do pieczenia chleba wysmarować tłuszczem albo wyłożyć papierem do pieczenia. 
Mąkę wymieszać z roztrzepanym jajkiem i dodać cały wywar z rodzynkami. Dokładnie wymieszać i wyłożyć do uprzednio przygotowanej formy. Piec Bara Brith około 1. 1/2 h do 1. 3/4 h do momentu aż wyrośnie. Wykałaczką sprawdzić przed wyjęciem czy ciasto nie jest w środku surowe. Pozwolić odstać formie przez 10 min po wyłączeniu piekarnika a następnie wyjąć i pozolić mu całkowicie ostygnąć. Ciasto powinno wyjmować się z formy bez problemu. Chlebek serwowac juz ostygniety, pokrojony w plastry  i koniecznie z masłem :)
Smacznego!