Pages

Friday, 28 October 2011

Bacon Butties


Coś typowo brytyjskiego :)
Tutaj w UK nazywamy je bacon butties :) Smaczne, grilowane, aromatyczne czyli nic innego jak proste, wręcz rustykalne kanapki z grilowanym bekonem. Smakują najlepiej "na głodniaka" jak dopadnie nas ochota na coś mięsnego, słonego i wędzonego :) wtedy (uwaga!) wszystkie diety schodzą na bok :P 
Najlepsze są ze świeżym chlebem (ja użyłam tiger bread  - chleb z taką charakterystycznie cętkowaną skórką na wierzchu o lekko kwaskowatym smaku) i jakimś brytyjskim brązowym sosem :)

Potrzebujemy: 
- świeży chleb, ziarnowy bądź każdy inny własnego wyboru, ewentualnie bułki
- wędzony bekon z grilla, odcinamy wszelki zbędny tłuszcz (jeśli ktoś obawia się o ewentualny heart attack)
- kapka brązowego sosu do środka lub odzielnie, z boku / ewentualnie keczup
- kapka masła

Ostatnio odkryłam, ze brytyjski brown sauce coraz bardziej przypada mi do gustu, co jest dziwne, bo ja stronię od wszelkich winnych octowych rzeczy, tak jak większość Polaków na emigracji. Ten, który wybrałam to taka forma pośrednia między keczupem a typowo ostrym, mocno octowym sosem brązowym (jak np HP). Do nabycia np w Tesco. Polecam!

Wednesday, 26 October 2011

Tekstura


Jednym z żywieniowych dziwact w Wielkiej Brytanii jest nawyk jedzenia kanapek do spółki z chipsami z torebki albo jeszcze lepiej: wkładanie chipsów do środka do kanapki. Zawsze mnie to bawiło. Zauważyłam, że moja brytyjska druga połowa własnie takie coś praktykuje wiec pytam się o co w tym chodzi, po co te słone chrupki w kanapce i w ogóle.... 
It's all about the texture, it's got to be crunchy, you know..., słyszę w odpowiedzi. A zatem chodzi o tu o teksturę, w zębach ma chrupać, trzaskać, dawać poczucie chrupkości i suchości. Żadnych ciastowatych, brejowatych doświadczeń smakowych. Tego Brytyjczycy unikają w swoim menu. W ogóle zaryzykowałabym powiedzenie, że brytyjczycy to naród, którego dieta składa sie głównie z frytek i chipsów no bo jak wytłumaczyć fakt, że niemalże co drugie dziecko pojawia się w szkole z torebką chipsów w swoim lunch box-ie?
Próbowałyście takiego połączenia? :)

Saturday, 15 October 2011

Jabłkowe nuty :)

Jesień przyszła a wraz z nią ochota na jabłkowo-cynamonowe smaki :) I tak też mnie naleciało na coś szybkiego i smacznego do herbaty :) Kratkowe wypieki z sosem jabłkowym Bramley i z cynamonem - kolejna okazja do poćwiczenia z ciastem francuskim no i możliwość sprawdzenia mojego wycinaka do kratek z poprzedniego postu :)
Oto jak wyszło :)


Potrzebujemy:
- paczkę gotowego ciasta francuskiego (JusRol w moim przypadku, 400gr)
-pokrojone w kostkę jabłko lub jak w moim przypadku sos jabłkowy Bramley
- cynamon, cukier do posypania na wierzch
-wycinak do kratek 

Ciasto rozwałkowujemy, wycinamy kształty, napełniamy kawałkami jabłek / sosem, posypujemy cynamonem, zlepiamy brzegi, posypujemy wierzch drobnym cukrem i do piekarnika na ok 15 min w tem 220 st C. 
Voila!

Saturday, 8 October 2011

Sałatka warstwowa

Sałatka warstwowa. Moja ulubiona. Robimy ją w domu w Polsce od lat. U nas jest ona imieninowo-świąteczna :) Sałatkę można jeść samą bez niczego :) 



 Potrzebujemy:
1 słoik selera (sałatka z selera)
1 puszkę kukurydzy
1 puszkę ananasa
1 duży por
2 duże jabłka
ok. 40 dag szynki gotowanej (może też być wędzona)
słoik majonezu (mały zazwyczaj wystarcza ale jak ktoś woli grubszą "pierzynkę" to propnuję większy)
ok 15 dag sera żółtego
natkę pietruszki ewentulanie szczypior(ek) do posypania

seler i kukurydzę odsączamy, jabłka  i ser żółty ścieramy na tarce, szynkę kroimy w drobną kostkę, ananas kroimy w mniejsze kawałki a por kroimy w plasterki, najcieniej jak się da

w dużej misce układamy następujące warstwy począwszy od dołu:

9. szczypior/natka pietruszki
8. ser żołty - posypujemy na całej powierzchni
7. majonez (rozprowadzamy łyżką tak aby pokrył całą szynkę)
6.szynka
5. jabłko
4.ananas
3. por
2. kukurydza
1. seler

Sałatkę odstawiamy na jakiś czas do lodówki aby warstwy się "przegryzły"
Smacznego!

Cebulowe pikle

W mojej kuchni powstało coś co zrobiłam własnymi rękoma ale sama nie zamierzam tego zjeść :) Coś co dla polskiego podniebienia jest "ble" a dla brytyjskiego: "nom, nom" bowiem brytyjczycy rozmiłowują się we wszelkiego rodzaju octowych piklach.


Cebulowe pikle, specjalnie na życzenie T. Pikle robione są na winnym occie Sarson's.
Dla T. takie brązowe pikle to wspomnienie dzieciństwa kiedy to brytyjskie babcie miały w zwyczaju piklować cebulę i jajka w skorupkach i chowały słoiki w swoich spiżarkach :) W robieniu tego typu pikli z gotowego już octu nie ma żadnej filozofii. Obieramy cebulę ( w naszym przypadku to były  shallots czyli cebula typu szalotka), sru do czystego wyparzonego słoika i zalewamy octem. Może być on zagotowany. Tyle roboty. Odstawiamy w ciemne, chłodne miejsce na jakiś czas.

Moje octowe pikle zgłaszam na Twórczy Weekend 18 - KLIK. 

Saturday, 1 October 2011

Ciasteczka kratkowe

A tak bawiłam się w tym tygodniu ciastem kruchym i powstały takie oto ciasteczka kratkowe :)



Z cynamonem w środku i posypane cynamonowym cukrem. Uwielbiam takie dekoracyjne wypieki! :)
Proporcje składników na ciastka wziełam z poprzedniego posta o Bardzo Ważnych Ciasteczkach, przepis nr 2. A instrukcje składania ciasta stąd. 
Miłego wypiekania!
Pozdrawiam i zapraszam na Twórczy Weekend na mój sąsiedni blog - Titania's Planet.