(To zdjęcie dedykuję Integrze :P hi hi hi)
Saturday, 16 October 2010
Crumble śliwkowe
Dziewczyny, zrobiłam nową wersję crumble - śliwkową z cynamonem i rodzynkami :D Kolejna trafiona wersja smakowa a ze śliwkowo-cynamonową herbatką Teekanne to już w ogóle niebo w "giębie" :P
Saturday, 2 October 2010
Coś smacznego :)
Nadeszła już jesień a wraz z nią wydłużające się wieczory i noce. Człowiek chce się otulic kocem i przeczekac czas do świąt a potem do wiosny. Na te jesienne szare dni warto podarować sobie coś miłego, coś smacznego i aromatycznego :) Mam więc propozycję dla wielbicieli smaków jabłkowo-cynamonowych. Apple Crumble - czyli zapiekanka jabłkowa z kruszonką. Zainspirowana przepisem z bloga Kathryn oraz repertuarem kulinarnym szkolnej stołówki w moim miejscu pracy w którym apple crumble jest jednym z częstszych deserów podawanych brytyjskim dzieciom, postanowiłam wypróbować ten prosty i szybki przepis na zapiekane jabłka i wpadłam po uszy :) Ja, miłośnik cynamonowych smaków oraz świątecznych aromatów, na pewno pozostanę wierna temu pysznemu deserowi. W przepisach najbardziej cenie prostotę, szybkie wykonanie oraz smak. A apple crumble przyrzadza sie dosyć szybko i nie trzeba bawić sie z zagniataniem ciasta jak do klasycznej szarlotki co się idealnie sprawdza w mojej małej kuchni. Przepis zrobiłam już 2 x i za drugim razem postanowiłam troche ulepszyć na własną modłę :D czyli dodałam namoczone wczesniej w wodzie odsączone rodzynki i troche skórki pomarańczowej. Cud, miód i orzeszki! :D
Potrzebne składniki ( porcja przeznaczona dla 4 osób):
240gr mąki z dodatkiem łyżeczki proszku do pieczenia
60gr białego cukru (do pokrojonych już jabłek)
60gr brązowego cukru oraz na posypkę wierzchu kruszonki
120gr masła
4 średniej wielkości jabłka
cynamon + skórka cytrynowa i rodzynki (opcjonalnie)
1.Umyte i obrane jabłka pokrój w średniej wielkości kostkę
2.Ułóż jabłka w żaroodpornym naczyniu. Naczynie powinno być takiej wielkości, by jabłka w nim ułożone miały grubość 3 -6cm. Posyp je cynamonem oraz cukrem i wymieszaj.
3.Do miski wsyp mąkę, brązowy cukier i dodaj masło
4. Masło rozdrabniaj palcami , mieszając z pozostałymi składnikami tak jak robi się kruszonkę.
5.Wysyp kruszonkę na wierzch przygotowanych jabłek i ewentualnie posyp brązowym cukrem.
6. Piec około 30 - 40 minut w nagrzanym do 175 C piekarniku.
Apple crumble smakuje najlepiej na ciepło i z dodatkiem custard-u (to taki brytyjski odpowiednik budyniu, często na zimno z puszki, ale występuje tez w wersji sproszkowanej w torebce) Jeśli nie macie czegoś takiego jak custard, to możecie z powodzeniem zastosowac nieco rzadszy budyń śmietankowy czy waniliowy.
Pycha!!!!!!! Polecam!
Friday, 11 June 2010
Kanapka oracza :) / Ploughman's sandwich
Ech, naleciało mnie dziś na brytolskie pikle :P a konkretnie na Ploughman's Sandwich z piklami Branstona :P Ploughman's Sandwich to jeden z najpopularniejszych typów kanapek w Wielkiej Brytanii. Kanapka Oracza, bo ploughman to w ang "oracz" występuje tez pod nazwą Ploughman's (lunch) i tradycyjnie składa się z chleba, masła, sera typu cheddar (to najbardziej znany i popularny ser zółty w UK), albo sera stilton ("skarpetkowy" ser z gatunku pleśniowych) lub jakiegoś innego lokalnego sera żółtego, pickli octowych (tak, tak, to to brązowe coś) oraz warzyw - sałaty, ogórka, pomidora, cebuli ewentualnie selera naciowego i jabłka. Te charakterystyczne pickle brytyjskie są robione na bazie octu słodowego, i często głownym składnikiem jest cebula, marchewka, ogórek, pomidor, seler, kabaczek. Charakterystyczną cechą tej kanapki jest to, że ser jest zazwyczaj grubo krojony.
Ja swoją zrobiłam z białego chleba (brązowy chleb z ziarnami jak najbardziej!!!) bo brązowego nie miałam pod ręką, sałaty lodowej, dojrzałego cheddara, czerwonej cebuli, pikli branstona i ogórka. Mniam!
Ploughman's sandwich/lunch to ikona kulturowa Anglii i czesto sprzedaje się ją w pubach do pary z pintą piwa lub cydru ;) Pochodzenie ploughman's lunch nie jest to konca znane, być może ten typ posiłku znany był sprzed WWII a następnie spopularyzowany w latach późniejszych aby podnieść sprzedaż sera. Tak czy inaczej kanapka oracza zawładnęła gustami smakowymi Brytyjczyków na dobre. Polecam. Spróbujcie sami!
Monday, 7 June 2010
I tried - Crumpets
Pierwsza notka z nowej serii I tried...czyli tego próbowałam :) w której zamierzam co jakiś czas opisywać ciekawe produkty/usługi brytyjskie wszelkiego typu, (nie)warte spróbowania i polecenia. Część być może będzie Wam już znana ale części na pewno nie znacie :P w dzisiejszej dobie, kiedy świat jest globalną wioską a przepływ towarów z kraju do kraju to podstawa handlu być może znajdziecie je na półkach w polskich supermarketach i wtedy ktoś sobie przypomni moją notkę na blogu ;P i sięgnie po towar na półce. koleżankom-emigrantkom te produkty będą dobrze znane ;)
A dziś pod lupę bierzemy.... crumpets! :P
Co Brytannia je na śniadanie? Brytannia je crumpets! Crumpets to są takie zabawne drożdżowe racuszki z głębokimi kanalikami :D najlepiej smakują tostowane na ciepło z masłem albo z masłem i dżemem :P i koniecznie z kawą lub herbatą. Można je też jeść na deser i w ogóle kiedy się chce. Na słodko lub na słono.
Specjalnie dla Was zakupiłam dziś paczkę Wartburton-owskich crumpet-ów :P bo te są chyba najpopularniejsze.
a tak wyglądają na ciepło po wyjęciu z tostera i w przekroju ;)
Znalazłam też dla Was przepis na crumpet-y :D wersja angielska: TU, a wersja polska TUTAJ i TEŻ TUTAJ :D miłego kucharzenia!
moja opinia o crumpets : 10/10 :)
Friday, 30 April 2010
Co dziś na obiad kochanie? / What's for dinner tonight darling?
-Co dziś na obiad kochanie? - pyta przez telefon oddalony o dziesiątki mil wracający z pracy jeszcze nie-mąż...
-Curry. - odpowiada jeszcze nie-żona.....
Postanowiłam dziś uraczyć siebie i T. indyjską potrawą curry. Ach, mówię Wam, naszła mnie dziś ogromna ochota na przyprawowe danie ze wschodu :) W roli głównej curry - danie kurczak tikka masala :)
Kiedyś nie lubiłam curry, a teraz wprost je uwielbiam. Gorace, przyprawowe, rozgrzewające, przywodzące na myśl zapach Indii... Zasmakowałam w przyprawowości tych indyjskich dań :) Pamiętam jak zaraz po przyjeździe do UK, razem z T. ugotowaliśmy nasze pierwsze curry. Zjadłam ale nie zachwyciło mnie. Potem nastąpiły inne curry z take away-ów i moja ewolucja smakowa zaczęła sie rozwijać w tym kierunku... Kurczak Tandoori, Kurczak Biryani, Kurczak Madras, Rogan Josh, racuchy z cebuli - onion bahji, poppadom-y i chlebki naan... Dziś mam odmienne upodobanie smakowe w tym kierunku. W ogóle, mieszkając jeszcze w Polsce, nawet jako student anglistyki miałam mgliste pojęcie o curry. Wiedziałam, że jest to danie z ryżem, coś żółtego i pikantnego. I tyle. Nie wiele, prawda? Dziś już wiem, że nazwa curry to ogólna nazwa, jaką używają Brytyjczycy, na określenie dań z kuchni indyjskiej. A odmian curry jest podobno tysiące...
Ja wykorzystałam ten oto sos Tikka Masala z Patak-u
do spółki z ryżem Basmati, piersią z kurczaka, pomidorami, jajkiem na twardo i cebulą. Pokrojone w "kostkę" pomidory, cebula oraz pokruszone jajo na twardo to dodatek jaki preferuje mama T. a ja chętnie tę tradycje podtrzymuję :) Curry najlepsze jest w zimie, rozgrzewa i syci do pełna, ale równie dobrze smakuje na dworze w ogrodzie, w gronie rodzinnym... Chłodne pomidory i/lub ogórki idealnie się komponują z ostrością curry. Jajo dodaje smaku i różnorodności. U mnie zbrakło jednak poppadoms-ów - to takie smażone przez kilka sekund na gorącym oleju słone w smaku prażynki, uzywane do dań curry jako chrupiąca przekąska.
Brytyjczycy uwielbiają curry. A jakże! Restauracje indyjskie i take-away-e (bary z żywnośćią na wynos) na brak klientów nie narzekają. Również spora część moich kolegów i koleżanek z pracy przynosi swoje ulubione curry do pracy, a dzieci brytyjskie mają też curry w jadłospisie stołówkowym. Uwielbia je też moj T. jego rodzina... i ja :) Kto zawita do UK, choćby na chwilę, powinien chociaż raz w życiu spróbować prawdziwego indyjskiego curry :) Wybór jest naprawę duży. Można też samemu pokombinowac z gotowaniem bo produktów z kuchni całego świata w sklepach UK nie brakuje. Jest w czym zasmakować. Naprawdę polecam. Kto lubi przyprawy, zakocha się w curry :) Być może następnym razem w supermarkecie przystaniecie wśród półek i sięgnięcie po słoik z pomarańczowym sosem made in India... :)
India, Incredible India! :)
ps.ciekawostka na koniec,uważa się powszechnie, że Tikka masala to jedyne curry wynalezione w UK będące improwizacją kucharska na życzenie klienta...
edit: dorzucam fotki z Khazany, jednej z restauracji indyjskich, do ktorych jeździmy z T. znalazłam je w dziś w moim telefonie komórkowym. uratowały się przed delete-m :D
na szybach w Khazanie są fajnie grawerowane piękne indyjskie motywy, świetnie wyglądają podświetlone od dołu :)
Saturday, 30 January 2010
Coffee + toast = Saturday / Kawa i tościk czyli mamy sobotę ;P
Aromatyczna kawa latte w ulubionym kubku i tościk - tak zaczynam prawie każda sobotę no i oczywiście długie wylegiwanie sie w łóżku na które czekam z utęsknieniem cały tydzień :) Uwielbiam każdy weekendowy słoneczny poranek i zapach świeżo parzonej kawy roznoszący się po domu i przenikający do innych pokoi. Do tego zapach podpiekanego w tosterze chleba. Koniecznie na 4-rce lub 5-ce. Ja wolę na 4 ale tż woli mocniej podpieczony. Każde z nas ma swoje własne upodobania. Do tego masło, jakiś fajny dżem (uwielbiam cytrusowe marmalady:P) To mój taki słodki podstęp bo Tż się wtedy szybciej budzi i chętniej wstaje jak ma kawę pod nosem. Zawsze żartobliwie witam go słowami: Come on, rise and shine, Sunshine! :D Wake up and smell the coffee! :P (by the way, czyż angielskie idiomy nie są cudowne? ukryte znaczenia pod postacią prostych apetycznych słów:P) Dziś zajadalismy się rodzynkowymi Hot Cross Buns ale pod postacią chlebka a nie bułeczek. Korzenne, aromatyczne, i pyszne na ciepło z masłem! Polecam! Chętnym zosiom-samosiom lubiącym kucharzyć, polecam przepis na angielskie Hot Cross Buns w polskiej wersji językowej, który znajduje się TU i TU. Hot Cross Buns to bułeczki z białym krzyżem jedzone w Wielki Piątek, tradycja ich pieczenia w UK ma jednak swoje korzenie w czasach Anglów i Sasów.
Wracajac jednak do naszych porannych ceremoniałów, tak więc od jakiegoś czasu podtrzymuję tę oto naszą czysto hedonistyczną sobotnia tradycję - kawa lub herbata i tosty na kanapie w klimacie naszych miedzynarodowych i miedzykulturowych dyskusji :) Uwielbiam to! Proste czynności a ile radości. Piękno codziennych zwykłych rzeczy. A Wy jak zaczynacie dzień?
Wracajac jednak do naszych porannych ceremoniałów, tak więc od jakiegoś czasu podtrzymuję tę oto naszą czysto hedonistyczną sobotnia tradycję - kawa lub herbata i tosty na kanapie w klimacie naszych miedzynarodowych i miedzykulturowych dyskusji :) Uwielbiam to! Proste czynności a ile radości. Piękno codziennych zwykłych rzeczy. A Wy jak zaczynacie dzień?
Labels:
bla-bla/blah-blah,
British Culture / Kultura i zwyczaje Wlk Brytanii,
przepisy kulinarne/recipes
Subscribe to:
Posts (Atom)